Chociaż efekty tych starań niespecjalnie są widoczne, od kilku lat z uporem staram się zapuścić włosy, dlatego do fryzjera chodzę tylko wtedy, kiedy już naprawdę trzeba. Ostatnio tak jak wspominałam musiałam podciąć końcówki i jak zwykle miałam obawy przed pokazaniem profesjonalistce efektów tego, co przez ostatnie miesiące wyrabiałam na swojej głowie. Pani fryzjerka była naprawdę bardzo miła, i tylko co jakiś czas padały ostrożne kwestie w rodzaju:
- Grzywkę to sobie pani sama podcinała? - Tak... (Wielokrotnie, nożyczkami do papieru)
- Tu z tyłu jest bardzo nierówna długość, jak to ciąć? (Po kilku miesiącach swobodnego wzrostu widać, że lewą stronę mam bardziej)
oraz:
- Te króciutkie włosy na czubku są spalone...? - Ym, nie, chyba je obcięłam bo sterczały.
- Te króciutkie włosy na czubku są spalone...? - Ym, nie, chyba je obcięłam bo sterczały.
W tych okolicznościach ilekroć dostaję na blogu bądź Lookbooku komplement odnośnie fryzury, jestem nim równie ucieszona, co zdumiona ^^
Jeśli natomiast chodzi o samą kurtkę, stwierdziłam, że może w tym sezonie wreszcie sprawię sobie jakąś pseudo-skórzaną. Poszukiwania postanowiłam zacząć w Mohito, bo w sieciówkach kupuję rzadko, a akurat tam kiedyś właściwie przypadkiem znalazłam płaszczyk, który bardzo lubię. Udałam się na miejsce, odkryłam kurtkę przemawiającą do mnie 'weź mnie do domu, jestem ażurowa, to trochę jakby koronka', posłusznie ją kupiłam i po półgodzinie było po wszystkim. Proces łatwiejszy niż się spodziewałam :)
I tough that maybe this season I'll finally buy myself some pseudo-leather jacket. I decided to start searching in Mohito, because while I seldom do shopping in galleries, in there I once found a coat I like very much. I came there, discovered a jacket saying to me 'take me home, I'm open-worked, it's kinda like the lace', obediently I bought it and after half an hour the process was over. It was simpler than I expected :)
Jeśli natomiast chodzi o samą kurtkę, stwierdziłam, że może w tym sezonie wreszcie sprawię sobie jakąś pseudo-skórzaną. Poszukiwania postanowiłam zacząć w Mohito, bo w sieciówkach kupuję rzadko, a akurat tam kiedyś właściwie przypadkiem znalazłam płaszczyk, który bardzo lubię. Udałam się na miejsce, odkryłam kurtkę przemawiającą do mnie 'weź mnie do domu, jestem ażurowa, to trochę jakby koronka', posłusznie ją kupiłam i po półgodzinie było po wszystkim. Proces łatwiejszy niż się spodziewałam :)
I tough that maybe this season I'll finally buy myself some pseudo-leather jacket. I decided to start searching in Mohito, because while I seldom do shopping in galleries, in there I once found a coat I like very much. I came there, discovered a jacket saying to me 'take me home, I'm open-worked, it's kinda like the lace', obediently I bought it and after half an hour the process was over. It was simpler than I expected :)
Kurtka - Mohito / Jacket - Mohito
Sukienka - H&M / Dress - H&M
Torebka - sh / Bag - sh
Buty - CCC / Shoes - CCC
















































